Czy zbliżająca się zima to okres, kiedy nasze dzieci szaleją na podwórkach i placach zabaw, nabawiając się różnych urazów?

P. K.: - Zgadza się. Nasze dzieci czując zimę, czyli okres, kiedy mogą wychodzić na podwórka i lepić bałwana albo jeździć na sankach, chcą się zwykle wyżyć i wówczas łatwo o kontuzje i różne dolegliwości, podczas jazdy na nartach, czy sankach. Należy się z tym liczyć i przypilnować dziecko na spacerach i podczas zabaw we wspomnianych miejscach.

Jednak nawet i wtedy trudno przypilnować dzieciaka, które rozpiera energia ?

P.K.: - To prawda. Należy więc pamiętać, że często dziecko nawet jeśli nabawiło się urazu, nie przyzna się do tego, by nie przerywać wspaniałej zabawy. Dlatego potem w domu musimy słuchać wszystkiego, co mówi dzieciak. Jeśli nie przyznaje się do bólu, na przykład ze strachu przed karą, musimy zwracać uwagę na jego zachowanie. Brak apetytu, nudności, a w końcu wymioty, mogą świadczyć o tym, że nabawiło się np. wstrząśnienia mózgu. To samo można powiedzieć, gdy dziecko po przyjściu do domu kładzie się od razu spać.

Z jakimi przypadłościami trafiają do Pana najczęściej rodzice ze swoimi pociechami?

P.K.: Najczęściej ze złamaniami rąk, ale i nóg, którym ulegają - i to w równym stopniu - dziewczęta i chłopcy. Ci ostatni ponadto doznają się kontuzji w czasie gry w piłkę nożną. W każdym przypadku dziecko należy dokładnie obejrzeć i zbadać. Bo zwykle tak się zdarza, że dziecko przychodzi ze złamaną nogą, ale przy okazji ma uraz śledziony lub nerki. nie wolno tego przeoczyć i umieć słuchać tego, co dziecko mówi. I mam na zakończenie dobrą radę dla rodziców. Nie straszmy pociech karami za to, że zrobiły sobie krzywdę w czasie zabawy!

autor: lek.med. Piotr Kwiatuszewski

Poradnia Chirurgii Dziecięcej KCM Clinic